I Remember You Book
Ścieżki Wspomnień
Ocenia mnie..Po Prostu Oceny Bieszczady 2005 - ale ogień był!Sexi Fabian w najsłynniejszym bieszczadzkim staniku :)
Od lewej: Harpia, Ja, Piotr i Kinia :)
Najsłynniejszy bieszczadzki stanik :)
Tutaj imprezowaliśmy, walczyliśmy i rżnęliśmy w karciochy :)
Cztery co z piekła uciekły (jak to córka mówi- na imprę w pociągowym klopie :) )
Ja, DeMonika i Adams. z lewej ucięta Harpia.
Drzewko Genealogiczne czyli kazirodcze machinacje (niewykończone jeszcze :) )
Zagadka: jakie zdjęcie parodiowałyśmy?
Matka z córką
Buty po zejściu z Dwernika (pytanie za 100 pkt.- które to moje ;) )
My po wejściu na Dwernik. Ekipa bez Bamboochy.
Znajomi :) (zdjęcia)Bajka - no w sumie libacja=)Połowa ekipy z DG. Chemik i Darek jak zawse ukrywają swe wdzięki przed publiką
Tomasz i Kamil ciekawe, do jakiego zdjęcia jest to podobne? :-)
Jak to Spastic mówi: GAY ZONE!
Znowu Spastic i Justyna. Nudne, nie?
Spastic & Justyna +.... no zagadka. Kto to? :)
A to...Rygorystyczne Oceny Największy zbiór mp3 za darmo jaki w życiu widziałam :)
Maturzystka czyli moje drugie wcielenie. Tak zwanej "uczennicy".
MOJE SZABLONYCherry Pie Skid Row Piekiełko :) UlubioneKOSZULKI ręcznie malowane, polecam naprawdę
Music Inside Hard Rock Dark Lyrics czyli teksty piosenek
Xanth i jego mp3, teledyski...
RADIO EGIDA no co? Ziom pracuje to słucham :) Blackie! Pozdrowienia!
Poprawiające jakość życiaDenerwujące ale śmieszne :]
Heya Grandma! kretynizm, ale jaki smieszny :D
Elektronik Supersonik poczekajcie aż się ściągnie.. ja wyłam ze śmiechu :)
Test czyli co o mnie wiesz
Zabij Teletubisie Ja i mafia- zdjęciaJa i Rafał bo oni mi zupy zjeść nie dali (tzn. Rafał i jego Siostra, która zdjęcie robiła)
Siostra Diablica i Kasia jam ci po lewej :) z tyłu Peter (bardziej znany jako Spastic Ink) a z lewej troszkę ucięta Kasia
Daemonicium w starym składzie
Myst wokalista kapeli Daemonicium ;)
Kamil i Mariusz niech dołączą w glorii chwały do osób które cenię :)
+Lestad+ Ładna ściana, prawda? ;)
+Lestad+ czy te oczy mogą kłamać? Chyba niee...
Stary skład znajomej kapeli :)
Misiek egejn i znowu podczas koncertu :P
Misio w szale koncertowym :)
Rafał ponownie znowu były gitarzysta :)
Misio-morderca nasz kochany gitarzysta, pan Narzeczony :))))
Paweł to z kolei były basista :) jeden z założycieli kapeli :)
Rafał a oto Dzbanszek- były gitarzysta :)
My wszyscy po próbie czyli jabłka od Kasi, paluszki i wszystko inne :)
MuzykaSebastian Bach & Super Group Whitesnake Motley Crue Cinderella Van Halen Twisted Sister Poison Danger Danger Bon Jovi Skid Row Commited To Life Guns n' Roses Headfucker KISS Alice Cooper Metallica Judas Priest In Flames Warning Children of Bodom Znajome Duszyczki :)Fantasmagoria. kolejny blog J.
Złe myśli , młode marzenia, ep.. :D no :)
Aniołek mój kochany :*
GuŚ młode, głupie, wredne- czyli moje odzwierciedlenie :)
Norma , oto kolejna niewinna duszyczka, która wpadła w szpony MI... Panie, świeć nad jej duszą :)
Ula w Glanach albo to jakaś moja czt-rodzina albo nie wiem co :)
moshi coś mnie tutaj zauroczyło :-)
Gawczan kumpel z Czeladzi :)
Co to za życie mamo? No właśnie!
Rudzielec moja córcie :*
Moinka czyli zdradliwa (kłamliwa ?) suka :) Miła kobietka :)
Gorgorroth coś mnie ujęło...
Siła bije od tego bloga (chociaż nieco dziwna :) )
Hekate mi sie tutaj niezmiernie podoba, chociaz dżaźni mnie to 'cuś' przy kursorze :P
Furman po prostu blog o chaosie :)
Death Slayer wredny, młody (z fajnym tyłkiem) Troll, którego b. lubię [lolec]
Avari czyli blog Justynki, my friend :)
Jezus żeby mnie ktoś tak kochał, jak On Ją..
Crow Boy po prostu genialne :D
Devil dodaję, bo mi się tam spodobało :)
Siostra Diablica i Antychryst czyli moje i braciszka myśli :)
Dark Marian to naprawdę wielki człowiek, skoro ze mną wytrzymuje :)
Sottis polecam, polecam
Uśmiechnięta ach ten Graf!
Pralinek Rudy Wypłosz drży ze strachu :)
Pani Jeziora Renfri... my very good friend
Blackheart R'n'R żyje i ma się dobrze
To co pamiętamy
2006
sierpieńczerwiecmajkwiecieńmarzeclutystyczeń2005
grudzieńlistopadpaździerniksierpieńlipiecczerwiecmajkwiecieńmarzecluty
Lay By:
Satanic Mantra
Hieh.
Nienawidzę słonecznika. :D
satanic-mantra 2006-08-07 01:17:45
skomentuj (3)
Kumpel cz.2
Czasami Daniel przychodził do Kasi jak siedziałyśmy tam we trójkę, a po jego wyjściu Kasia i Ania kładły się na kanapie tam, gdzie siedział, przewalały się po niej i wydawały takie odgłosy jakby były w ekstazie.
Nie rozumiałam nigdy, o co tyle hałasu. Daniel był przyjacielem mojego brata i znałam go właściwie od zawsze. Znałam go zbyt dobrze, żeby mi się podobał. Albo żebym ja mu się podobała, jeśli już o to chodzi.
Może kiedyś, dawno temu, wiele tysięcy lat świetlnych temu, Daniel i ja uśmiechaliśmy się do siebie nieśmiało znad płyty Metallici i myśleliśmy, czy się nie pocałować. Chociaż wcale niekoniecznie musiało tak być. właściwie to nie przypominam sobie, żebym czuła coś takiego, po prostu założyłam, że musiało tak być, gdyż w wieku lat nastu przeżywałam rozmaite emocje i podobał mi się prawie każdy.
I bardzo dobrze, że Daniel i ja nie podobaliśmy się sobie, bo gdybyśmy rzeczywiście zaczęli ze sobą chodzić, Marcin musiał by sobie zadać trud i pobić Daniela za zhańbienie siostry, a ja nie chiałam nikomu robić kłopotów.
satanic-mantra 2006-06-13 12:04:46
skomentuj (6)
Kumpel.
Daniel jest moim przyjacielem i, choć można powiedzieć, że właściwie stanowił ekwiwalent stałego mężczyzny w moim życiu, nie zakochałabym się w nim, nawet gdyby od tego zależała przyszlość ludzkiej rasy. To rzuca pewne światło na to, jak niewielu jest mężczyzn w moim zyciu.
Moje życie charakteryzuje się obniżoną zawartością mężczyzn, jest mężczyznoodporne.
Uważam, że Daniel to wspaniały facet. Partnerzy przychodzą i odchodzą (i wierzcie mi, że odchodzą), ale zawsze moge liczyć na to, że Daniel będzie stanowił odpowiednik chłopaka w moim życiu, że będzie mnie irytował seksistowskimi komentarzami i powtarzał, że woli krótsze i bardziej obcisle spódnice.
Nie jest też nieatrakcyjny, tak przynajmniej mi mówią. Wszystkie moje przyjaciółki twierdzą, że jest słodki. Nawet Sebastian, mój przyjaciel gej, powtarza, że nie wykopałby go z łóżka za jedzenie chrupek. Gdy Kasia odbierała telefon od Daniela, robiła miny, jakby szczytowała.
c.d.n.
(jade na zakupy)
satanic-mantra 2006-05-24 10:18:49
skomentuj (2)
Wiosna.
I co?
Wszystko powoli się układa w moim życiu. Jest lepiej niż kiedykolwiek było. Rzec by można, że im bliżej końca szkoły tym u mnie lepiej :) Pobudzona do życia na wiosnę :)
A niedawno kawiatki zbierałam. Kolega mi parę zdjęć zrobił, które (może) ukażą się tutaj w niedalekiej przyszłości.
W czwartek koncert. Pierwszy w Graffiti od stycznia chyba. Nie wiem. Nie pamiętam już kiedy ostatnio tam się bawiłam na koncercie jakimś ciekawym. Ale będzie miło. W końcu ze sprawdzonymi ludźmi idę. Czekanie na coś miłego jest pozytywne.
A w sercu piosenki:
"Monkey Business" Danger Danger
"Poison" Alice Cooper
"Whiskey In The Jar" Metallica
P.S. Życie jest piękne.
satanic-mantra 2006-04-18 09:46:10
skomentuj (6)
trzy kropki [...]
Życie...
Kurwa...
Koniec już blisko...
satanic-mantra 2006-03-12 20:01:21
skomentuj (9)
Naturalne porody.
- Ugotuję na parze trochę brokułów- oznajmiła Ania- Któraś z was ma ochotę?
- Ja ugotuję marchewkę- powiedziałam.- Któraś z was ma ochotę?
Wynegocjowałyśmy trójstronne porozumienie dotyczące równych porcji gotowanych warzyw.
- Ach, Dorota- odezwała się obojętnym głosem Kasia. Zbyt obojętnym.- Dzwonił Daniel.
- O to dobrze... Naprawdę?
Czy to dla niej było wystarczająco niezobowiązujące?
- Do mnie- oznajmiła triumfalnie.- Zadzwonił, żeby porozmawiać ze mną.
- Świetnie.
- Nie z tobą. Ze mną.
- Świetnie, Kasiu- roześmiałam się.- Więc coś między wami jest, tak?
- Na to wygląda- stwierdziła z zadowoleniem.
- No to gratulacje.
- Żebyś wiedziała.
Zjadłyśmy nasze warzywa na parze, obejrzałyśmy telenowelę i wstrząsający dokument o naturalnych porodach, który sprawił, że wszystkie skuliłyśmy się na swoich miejscach. Kobiety z wykrzywionymi twarzami, pokryte potem, dyszące, jęczące i krzyczące.
To my- ja, Ania i Kaśka.
- Jezu.- Ania jak zaczarowana wpatrywała się w ekran z twarzą zastygłą w szoku.- Nigdy nie będę miała dziecka.
- Ja też nie- przytaknęłam żarliwie, nagle świadoma wszystkich korzyści wynikających z braku chłopaka.
- Przecież możesz sobie zrobić znieczulenie zewnątrz-oponowe- powiedziała Kasia.- Nie będziesz nic czuła.
- Ale ono nie zawsze działa- przypomniałam jej.
- Naprawdę? Skąd wiesz?
- Ona ma rację- stwierdziła Ania.- Moja kuzynka powiedziała, że w jej przypadku nie zadziałało i umierała z bólu, a jej wrzaski było słuchać trzy ulice dalej.
Dobra historia, doskonale opowiedziana, ale nie byłam pewna czy w nią wierzyć, bo Ania była z Katowic, gdzie lubowano się w historiach o straszliwym bólu.
Kasia nie wydawała się specjalnie przekonana krwiożerczą opowiścią Ani. Kasia siłą woli potrafiłaby sprawić, że jej znieczulenie by zadziałało. Nie śmiałam w to wątpić.
- A co z gazem rozweselającym?-spytałam.- Czy to nie pomaga na ból?
- Gaz rozweselający- parsknęła z pogardą Ania. gaz rozweselający! Równie dobrze mogłabyś sobie przylepić plaste na amputowaną rękę.
- O rany- odezwałam się słabo.- O rany. Może obejrzymy coś innego?
satanic-mantra 2006-02-04 13:27:34
skomentuj (3)
Babska impreza.
Wpatrywałam się w nią nie mogąc zdecydować, czy żartuje czy nie. Musiałam mieć pewność, bo nie chciałam się denerwować tylko po to, żeby w końcu okazało się to niepotrzebne.
- Żartujesz, prawda?- zapytałam z nadzieją.
Zapadła pełna napięcia cisza.
- No dobra, żartuję.- odezwała się w końcu Kasia.- Lepiej, żebym była dla ciebie miła, w końcu jesteś przyjaciółką Daniela.
Posłała mi czarujące, rozbrajające spojrzenie, które mówiło: "No tak, jestem bezczelna, ale przecież za to mnie lubisz", a ja odpowiedziałam jej bladym uśmiechem.
Byłam za mówieniem wprost. To akurat kompletna nieprawda, uważałam, że to jedna z najbardziej przecenianych rzeczy o jakich słyszałam. Kasia zachowywała się tak, jak gdyby mówienie wprost było wielką cnotą, najmilszą rzeczą, jaką ktoś może dla ciebie zrobić. Ja jednak czułam, że nie wszystko należy mówić. Czasami ludzie używali zwrotu: "Po prostu jestem szczery" jako okazji do złośliwości. Byli rozmyślnie okrutni, kompletnie kogoś miażdżyli, a potem rozgrzeszali się z niewinną miną żałosnym: "po prostu byłem szczery".
Nie mam jednak prawa narzekać na tych ludzi- Kasia mogła bardzo lubić konfrontacje, ale ja piekielnie się jej obawiałam.
satanic-mantra 2006-01-31 09:09:52
skomentuj (4)